W Twoim poście wykryto fałszywe informacje
Ksiądz skandalista chce zakneblować krytykę homolobby

Znaczenie ucieka przed znakiem

Rower11 fot. Wojciech Oracz

Rower fot. W.Oracz

 

Nominaliści posługują się słowami nie używając pojęć. Wszelkie znaczenia po prostu dla nich nie istnieją. Taka metoda myślenia i mówienia daje olbrzymie możliwości manewrowani terminami werbalnymi i produkowania efekciarskich tekstów. Publiczność jest tym sposobem ślicznie robiona w konika, bo edukacja szkolna i uniwersytecka nie daje żadnych narzędzi do rozpoznania metody nominalistycznej. Przeciętny konsument literatury pozostaje bezbronny, jakby ślepy. Potrafi składać słowa i zdania, ale w swoim rozumieniu odbiera zupełnie co innego niż to co zostało mu przedstawione.

 

Umberto Eco napisał mnóstwo ogromniasty dzieł literackich a wszystko co napisał nie ma znaczenia, bo autor jest nominalistą.

Tłumy czytelniczek i czytelników łykają tę literaturę nie wiedząc co robią. Dotyczy to również utytułowanych literaturoznawców nad czym należy spuścić litościwą zasłonę milczenia bez podawania nazwisk. Sposób na wyjście z sytuacji jest prosty: uporządkowane sumienie. Dobrze uformowana wyobraźnia religijna oparta o własne sumienie dostarcza znakomitą odtrutkę.

pch24.pl/umberto-eco-smutna-przypowiesc-o-nominaliscie/

 

Aż po kres swoich dni Eco był radykalnym nominalistą, dla którego nie było uniwersalnych prawd – jedynie nazwy, znaki i konwencje. Ojciec nominalizmu, William Ockham, został przez Eco sportretowany w najsłynniejszej spośród jego powieści, „Imieniu Róży”, jako jej bohater, Wilhelm z Basekerville. Powieść kończy nominalistyczne motto: „Stat rosa pristina nomine, nomina nuda tenemus” („Dawna róża pozostała tylko z nazwy, same nazwy nam jedynie zostały”. Istota róży – tak jak i w każdym innym przypadku – jest redukowana do słowa, posiadamy jedynie nazwy, pozory, złudzenia, nie ma prawdy ani pewności. Inną postacią pojawiającą się w tej powieści jest Adso stwierdzający: „Gott ist ein lautes Nichts”. W ostatecznym rozrachunku wszystko jest grą, tańcem, niczym. Tą samą koncepcję filozoficzną Eco przedstawił w innej powieści, w „Wahadle Foucaulta” (1989). Za metaforą wahadła kryje się Bóg scalony pustką, złem i absolutną ciemnością.

Roberto de Mattei

 

Eye-1132531_640

Comments