Jestem Polakiem ochotnicznym
Przejście 55 | fot. W.Oracz

Kontrola w pralni

Przeżyłem dzisiaj kontrolę Sanepidu i policji w pralni Frania. Spoko. Policjanci bardzo mili. Podobnie dziewczyny z Sanepidu, choć z nimi nie miałem praktycznie do czynienia, bo rozmawiały z obsługą. W pralce kręciło się moje pranie, miałem powód, aby siedzieć przy stoliku i czekać.
 
Z Anią możemy chodzić konie kraść. Partyzanckie okoliczności nie robiły nam różnicy. Umówiliśmy się na spotkanie przy kawie, z którą nie całkiem wyszło. Siedzieliśmy przy praniu. Jednakoż, jak sądzę, nie wszystkie osoby potrafią spokojnie zaakceptować spotkanie towarzyskie w zaistniałych okolicznościach.
 
- Wojtek Oracz
 

Dziennik pandemiczny

Fragmenty, zapiski, studia, epigrafy, fotografie uzupełniają się nawzajem, dążąc do oglądu syntetycznego,  dzieła operującego materiałem niezliczonych przypadków ludzkich w sposób złudny wyczerpują temat pandemii.

 
Dna-2316536_1280

Comments