Kto nigdy nie pytał nie spodziewa się odpowiedzi
Plac Nowy

O słuchaniu radia słów kilka

Jestem wychowany i ukształtowany na słuchaniu radia lampowego. Aby objaśnić co kryje się w tak krótkim zdaniu trzeba będzie wylać całe morze tekstu. Pierwsza rzecz, taki aparat mówił ludzkim głosem bo urządzenia lampowe mają inną zasadę działania niż tranzystory. Fascynująco takie radio wygląda od tyłu gdy widać jarzące się lampy. Z przodu w niektórych modelach dawano jedną lampę ustawioną poziomo, która nominalnie miała służyć jako wskaźnik siły sygnału. W trakcie słuchania programów mrugała zielonym światełkiem co stwarzało dodatkową jakość przeżycia zmysłowego. Mam tak silnie zlepiony zestaw wrażeń, że reaguję jak pies Pawłowa. Przy słuchaniu jakiegokolwiek radia szukam zielonego oczka. Również przy korzystaniu ze stacji internetowych.
 
Do dzisiaj w mojej norce trzymam model odbiornika radiowego tego typu jak widać w załączniku. Robiłem sobie takie sesje ze słuchaniem między innymi Trójki. Czuję się wtedy jak we własnym domu. Wyleczyła mnie i wyrwała z takich działań ukochana Monika pucnięciem w czoło: nie można ciągle żyć przeszłością.
 
Całą rodziną siadaliśmy do słuchania audycji "Podwieczorek przy mikrofonie". Z radia płynął ludzki głos. Będę to bez końca podkreślał. Do dzisiaj nie wymyślono lepszych urządzeń technicznym do odtwarzania dźwięku niż lampy elektronowe. Gdy uruchomiony został Program Trzeci trzeba było kupić nowe radio przystosowane do odbioru na falach UKF. To była duża zmiana bo w domu musiały być dwa odbiorniki. Miałem w swoim kąciku do odrabiania lekcji to nowe pudełko. Właśnie pudełko. Wizualnie przedmiot do słuchania wyglądał inaczej. W młodym wieku dążenie do nowości jest czymś całkiem normalnym i dla mnie tak właśnie było. Przy czym od początku tliły się jakieś wątpia. Niby wszystko miało być super nowoczesne ze znakomitą jakością na falach ultrakrótkich a jednak nie do końca takim było. Głos był spłaszczony, metaliczny i jakby lekko skrzeczący. Niestety nauczyłem się odróżniać jakość urządzeń lampowych i od tego już się nie wyzwolę. Na moim stoliku stało radio tranzystorowe. Słuchanie takiego odbiornika stwarzało dla mnie od razu przesłonę. Nie zyskałem fascynacji nową rozgłośnią radiową i tym co proponowała. Choć dobrze rozumie jak łatwo można było we fascynacje i zasłuchania popadać.
 
Programu trzeciego słuchałem w zasadzie od początku powstania gdzieś mniej więcej od roku 1965. Ściśle biorąc rozgłośnia powstała wcześniej ale nadawała tylko w Warszawie i Katowicach. Jak tylko w moim regionie zainstalowano przekaźniki to wziąłem się za słuchanie. Mam w związku z tym swoją perspektywę percepcji i rozumienia. Mogłem śledzić wszystkie zmiany jakie zachodziły w Trójce a było ich sporo. I tu otwiera jeden z wielu problemów dzisiejszych dyskusji. Nie wiadomo do którego momentu z historii chcą nawiązywać osoby z organizacji "Ratujmy Trójkę". Muszę przyznać, że często jestem skonfundowany słuchając wypowiedzi tuzów trójkowych na przykład Niedźwieckiego bo nie mogę złapać o czym on mówi. Ma zachowany jakiś swój świat i w nim się obraca. Nie zawsze ma to związek z realnym przebiegiem zdarzeń.
 
Najmniej znam Trójkę z ostatnich lat. Korzystam z radia zupełnie inaczej za pomocą internetu. Wybieram co mnie interesuje w pierwszej chwili nie zwracając uwagi jaka to jest rozgłośnia. Mam za pomocą komputera coś jakby panel sterowania do odbioru programów radiowych. W moim odczuciu pozostaje to bardzo podobne do kręcenia kółkiem na zielonej skali dużego odbiornika radiowego i mrugania zielonego oczka. Czasami zresztą na pulpicie instaluję sobie obrazek na kształt magicznego oczka. Dobrze mi służy nie tylko do słuchania radia ale również do korzystania z komputera. Bardzo lubię i cenię wywiady Mazurka. Po zapuszczeniu widzę, że to jest RMF ale nie ma to pierwszorzędnego znaczenia. Wybór mam ukierunkowany przejściami o jakich wspominałem na początku. Mniej lub bardziej świadomie szukam ludzkiego głosu.
 
___
Wojtek Oracz
 

Przypisy

Wola_radio

 

Wzmacniacz-lampowy-pse-300b-dual-mono

 

Wzmalamp

Wzmacniacz lampowy. Zaprojektowany wizualnie jak widok starego radia od tyłu. Żarzące się lampy dają efekt trudny do porównania z czymkolwiek. Może watra o północy na górskiej polania jest jakoś blisko.

 


Comments