wyobraźnia schorowana religii postać weźmie na się
Karol Tarnowski | W mroku uczonej niewiedzy

Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich

Dictionary-Clker-Free-Vector-Images_220





I

Ziemia i niebo przemijają,
chwieją się fundamenty światów,
ostatni slogan snuje pająk.
Vanitas vanitatum —

i od balkonu do balkonu,
w wąskiej uliczce, w głębi, na dnie,
pod grozą złego nieboskłonu
pająk i slogan są ostatnie.

Ach, ukryć się tu w ciemnej sieni
z dala od rynku, gdzie tak nudno,
kędy przechodnie przerażeni
pytają się, co będzie jutro;

z trwogą spogląda w niebo karzeł,
co nuty sprzedaje nad rzeką.
I w tłumach ciągle te dwie twarze.
oszusta i potępionego.

 

II

Po niebie płynie moje serce
i rozpryskuje się na dachach,
ostatni slogan snuje pająk,

amorki na portalach grają
utwory z „Orgelbüchlein” Bacha.

amorkom żal polskiego serca,
uliczka nad Sekwaną skręca,
skręci za parę chwil —

serce na niebie, księżyc — tutaj,
pomyłka, fikcja, złudna nuta:
rue Saint-Louis-en-l'Ile.

 

III

Ach, co za noc! Co za bezdroża
wśród chmur, a miasta ciężar chmurny
jak na dnie zielonego morza
odnalezienie partytury.

Na noszach mnie uliczką niosą,
bełkocę: — Księżyc! Tam! Znad domu!
. . . . . . . . . . . . . . .
Jesienin kiedyś taką nocą
zawołał, zawył: — Mamo, pomóż!

 

IV

Niebo i ziemia przemijają,
chwieją się fundamenty światów,
ostatni slogan snuje pająk:
vanitas vanitatum.

Nasz każdy wiersz zaorzą pługiem,
będą kartofle, potem wódka,
bo nasze życie — za długie,
a sztuka — za krótka.

Co pozostanie? Noc,
mitologia niedorzeczna,
sowiooka noc, zielonooka noc.
Noc jest wieczna.

(Z gitarą w ręku. Za uszami z kwiatem.
W świetle księżyca.
Chciałbym być choćby najmniejszym szmaragdem
w jej zausznicach.)

 

V

Paryż. I noc. I Notre-Dame.
I wiatr. Na pustym placu sam
odprawiam modły do Madonny.

Trzy gwiazdki nad wieżami brzęczą
i drżą. Modlitwa kręci mną
jak wiatr natchniony, wir szalony.

 

VI

Tak modliłem się:

żeby — w razie ostatecznej katastrofy — Matka Boska przemieniła mnie w małą płaskorzeźbę z XII wieku, która przedstawia „Daniela w jaskini lwów”;

żebym w każdej chwili umiał się rozstać z pewnym abażurem, na którym jest wyobrażona bezsensowna ryba;

żebym natychmiast ofiarował moją kanapę, moją po-złacaną kanapę, właściciele bankrutującego baru, która skarżyła mi się, że po prostu nie ma na czym siedzieć;

żeby mój ponury kolega zrozumiał, że „średniowieczny” to znaczy wesoły, a czterej Ewangeliści (Anioł, Wół, Lew i Orzeł) to wesołe chłopy, jak pielgrzymi kanterburyjscy, jak czterech kumów na chrzcinach; żeby urzędnicy z firmy „Trwoga & Żołądek”, zamiast opowiadać głupie kawały, lepiej śpiewali podczas przerwy psalmy;

żebym — jeśli za oknem moim którejś nocy mocniej zagra galilejska fletnia — umiał natychmiast odejść i porzucić majątek, żonę i dziecko;

żebym — oczywiście stosownie do wymiarów mego serca — również zasłużył na swoją noc mediolańską, podobnie jak św, Augustyn.

I żebym unikał jak ognia: alkoholu, głupich kobiet i lenistwa:

żebym tam, gdzie dyplomacja prowadzi do hańby, umiał przyjąć walkę albo męczeństwo.

 

*

„Ziemia i niebo przemijają,
lecz słowo Moje nie przeminie”,
kto to powiedział? kto powiedział?
Zapomniałem.

Zapomnieć snadniej. Przebacz, Panie:
za duży wiatr na moją wełnę;
ach, odsuń swoją straszną pełnię,
powstrzymaj flukty w oceanie;
toć widzisz: jestem słaby, chory,
jeden z Sodomy i Gomory;

toć widzisz: trędowaty, chromy,
jeden z Gomory i Sodomy;
pełna „problemów”, niepokoju,
z zegarkiem wielka kupa gnoju.

Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
urzędnik w wielkim biurze świata,
a Ty byś chciał, żebym ja latał
i wiarą mą przenosił skały.

Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
śliczna kanapa i dywanik,
i lampa z abażurem świeci,
i gwiazdka malowana na nim,

gwiazdka normalna, świeci ziemsko —
a Ty byś zaraz — betlejemską!

Posadę przecież mam w tej firmie
kłamstwa, żelaza i papieru.
Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?

A tu do wyższych pnę się grządek
w mej firmie „Trwoga & Żołądek”.

Lecz wiem, że jednak on się stanie,
ten wielki wichr: na noc szatańską
odpowie nocą mediolańską
święty Augustyn w Mediolanie!

A kiedy minie Twoja burza,
czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza?

O nocy słodka, nocy letnia…
Za oknem galilejska fletnia.

 

VII

Świt. Sekwana ziewa. Trzy
koty miauczą. Deszczyk mży
i w śmiesznych rynnach woda płacze.

Gdy wróci noc, znów pójdę sam
na pusty plac przed Notre-Dame
i cień mój pomknie za mną tam
z wielką walizką rozpaczy.

Paryż, styczeń 1946

Konstanty Ildefons Gałczyński

 


 

Download Jerzy S.Ossowski Notatki do notatek z nieudanych rekolekcji paryskich.pdf (1211.2K)

 

Dividier-elegant-gdj_640
 

 

Symbole ewangelistów opracowane na podstawie odpowiedzi udzielonych przez uczestników Konkursu Biblijnego

Symbole Ewangelistów: wół, lew, orzeł, człowiek, mają swoje źródło w czterech istot żyjących, o których mowa w wizji Ezechiela (1,1—14) i w apokaliptycznym widzeniu św. Jana (Ap 4,6—8). Jednakże początków i analogii do tych symboli należy szukać tysiące lat przed Chrystusem, w obrazie świata starożytnych Babilończyków. Wyobrażali oni sobie niebieską drogę, po której wędrują planety, jako ląd stały, podobny do grobli otaczającej ocean niebieski i zamieszkany przez wielkich bogów, w tę drogę wmontowany jest „zodiak”, którego najważniejszymi punktami są cztery strony świata, „mianowicie konstelacja Byka, Lwa, Orła i Człowieka (Wodnika);[Asyryjscy bogowie astralni czterech stron świata to Marduk (skrzydlaty byk), Tergal (skrzydlaty lew), Nimurta (orzeł)]. Orła wybrano w miejsce Skorpiona, który ma znaczenie negatywne. Te konstelacje gwiazd uważa się za potężne istoty boskie, strzegące czterech głównych stron świata i zarazem odpowiadające położeniu słońca w danym okresie i czterem porom roku; Byk odpowiada wiośnie. Lew — latu. Orzeł — jesieni, Człowiek zimie.

Te cztery istoty żyjące łączą w sobie symbole najwyższych sił natury i życia. Każde z trzech zwierząt ucieleśnia szczególny typ siły fizycznej: w lwie jest ona potężna, ognista i nieujarzmiona, w wole — odporna i wytrwała w orle wyraża się zwłaszcza w ostrości wzroku, a także W wysokości i szybkości lotu. Człowiek zaś, jako istota obdarzona cieszy się siłami wyższej inteligencji i mocnej, rozważnej woli.

Credit: WiaraPl

 


 

image from upload.wikimedia.org

 

 

English: Saint Catharine of Siena Church (Columbus, Ohio) - baldachin ceiling mural, the Gospels
Date
Source Own work
Author Nheyob

 

  Symbole ewangelistów

Symbole ewangelistów według wzornika Schmida

 

 

Ewangeliści wielki-jubileusz-roku-2000

Moneta Narodowego Banku Polskiego, 10 złotych. Wielki Jubileusz Roku 2000

 

 

Comments