Najnowsze wiadomości ze świata sztuki współczesnej.

System 09

Coffee-kropekk_pl_240

 


        Jak nie wiedziałem czym jest System09 tak i dalej nie wiem po przeczytaniu sążnistego artykułu na ten temat:
http://www.rp.pl/artykul/256128.html

       
        Pierwszym uczuciem jest zdumienie. Zdumienie, że wbici w rocznicowe ramy wciąż gotowi jesteśmy używać języka absolutnie nieprzystającego do sytuacji. Wciąż z powagą mówimy o aktorach symbolicznego spektaklu, który się rozgrywał na oczach milionów telewidzów, wciąż jesteśmy gotowi dociekać, co się działo za kulisami rozmów Okrągłego Stołu, na co się umawiano w Magdalence, nie chcąc przyznać, że dziejowy proces toczył się ponad głowami największych nawet krajowych aktorów tamtych wydarzeń i że System wyłaniał się obok, pomimo, niezależnie od ich gorących odezw, artykułów, apeli do społeczeństwa, edytoriali.
       

        Jaki to 'dziejowy proces' i jaki 'System'? Skoro autorzy sugerują, że widzą i wiedzą jaki to system to powinni go nazwać,  ale tego właśnie nie robią. Popadają w niekończący się ciąg efekciarskich opowiastek,przeskakują z jednego ważnego tematu na inny jeszcze ważniejszy nie budując żadnej sensownej całości. A właśnie sensu nam potrzeba najbardziej.
        Mam wpojoną przez dominikańskie wychowanie postawę epistemologiczną mówiącą, że rzeczywistość jest poznawalna. Poznawalna rozumowo. Dająca się nazwać ludzkim językiem. Gdy ktoś uważa, że coś wie to znaczy, że potrafi to powiedzieć. Mnożenie przyczynków i opowiastek jest albo wyrazem bezradności i niezrozumienia albo oszustwem mającym zamaskować właśnie brak rozumienia. Takie oszustwa bywają bardzo interesujące jako
rozrywki intelektualne co nie zmienia faktu ich podstawowej funkcji mamienia i zwodzenia.


        Końcowy, podsumowujący fragment  tego artykułu skutecznie buduje we mnie przerażenie i rozpacz.

       
        Przede wszystkim odrzucano narrację, która towarzyszy opowieści o historii najnowszej. Może dlatego, że dzisiejsi 30-latkowie patrzą na „Solidarność” i stan wojenny jako na historię. I są w stanie bez żalu porzucać liryczne jej uproszczenia, którymi częstują nas prominenci. Ale też są w stanie bez popadania w drobiazgowe rozważania o tym, jak było naprawdę, konstruować mit. Mit będący przesłaniem wielkiej rewolucji społecznej, jaka miała miejsce w Polsce na początku lat 80. Wołanie o podmiotowość społeczeństwa, o nową utopię wspólnoty, gdzie jedni drugich ciężary będą nosić, wołanie o nową wizję zaangażowania to głos młodego pokolenia patrzącego na Sierpień i Okrągły Stół, na naszą najnowszą historię i współczesność. Patrzącego na System 09.
       

        Świat gdzie jedni drugich ciężary nosili nie był mitem. Był realną rzeczywistością, w której miałem udział taki sam jak kilkanaście milionów innych ludzi. Jak sądzę na naszym blogu są również osoby mające swój udział w tym fenomenie. Mitologizowanie rzeczywistości jest błędem mogącym tylko rodzić serie następnych błędów. Nic dobrego z takiej postawy nie wyniknie.


               
                Wojtek Oracz

 

 

Comments